Co powiedział czytelnik
Wedle doniesień Pani z Zaprzyjaźnionej Biblioteki Pijany skryba nie zdąża zagrzać miejsca na półce, ponieważ cały czas jest wypożyczany.
Ostatnio pewien Czytelnik, zwracając powieść do biblioteki, oznajmił z entuzjazmem, że książka bardzo mu się podobała. Taka męska, obfituje w akcję i w ogóle.
Pani z Zaprzyjaźnionej Biblioteki pyta go z szelmowskim uśmiechem:
- A zauważył pan, że powieść napisała kobieta?
Na co Czytelnik:
- Poważnie? - Przygląda się okładce. - O, faktycznie. No tak, zdarzały się pewne dłużyzny.

To jednocześnie zabawne i smutne. Bycie kobietą-autorką skazuje nas na pewne etykietki. Etykietki, które umiejscawiają nasze pisanie poniżej prozy pisanej przez mężczyzn. Z drugiej strony, jeśli skupić się na pierwszej części komunikatu Czytelnika, udało mi się osiągnąć, co zamierzyłam, czyli napisać jako mężczyzna i, przynajmniej bez patrzenia na nazwisko, być odbierana jako autor-mężczyzna. A ja lubię być autorem-mężczyzną. :-)
Morał z tego taki, że "pseudonim artystyczny" składający się z inicjałów (zamiast pełnego imienia) sprawdza się jako element narzucający pewną płciową niejednoznaczność, nawet mimo odmiennej końcówki nazwiska.
No i co? Ano sukces! ;-)
Wpadnij też na FB fanpage K.A. Kowalewska
Ha ha, co tam, ważne by ludzie czytali. Czylu sukces! Wcale się nie dziwię!
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńA dłużnyzny swoją drogą ;-) Obiecuję poprawę z powieści na powieść!
Sądzę, że takie etykietki są zazwyczaj bardzo smutne, ech, bycie kobietą łatwe nie jest!
OdpowiedzUsuńEtykietki są przypinane w wielu sytuacjach, nie tylko ze względu na płeć, ale i np. wiek, wyznanie, narodowość. Oczywiście często są niesprawiedliwe, ale bywają też źródłem zabawnych sytuacji, jak ta o dłuzyżnach :-)
UsuńMnie to akurat rozbawiło :-D
Etykietki są przypinane w wielu sytuacjach, nie tylko ze względu na płeć, ale i np. wiek, wyznanie, narodowość. Oczywiście często są niesprawiedliwe, ale bywają też źródłem zabawnych sytuacji, jak ta o dłuzyżnach :-)
UsuńMnie to akurat rozbawiło :-D
Kasiu, autorze-mężczyzno, chrzanić etykietki! Odniosłaś sukces, czego Ci gratuluję, w dodatku niejeden, czego Ci gratuluję jeszcze bardziej. Będę trzymała kciuki za pomyślny dla Ciebie finał "Obiecaj".
OdpowiedzUsuńHania
Dziękuję, Haniu. Postaram się to wygrać. Dla Ciebie ;-) Chyba że wygra Magda - wtedy też będę się cieszyć!
Usuń