7 maja 2015

"Pijany skryba" na gigancie! Unikalne pocztówki od Maćka Borowskiego!

Nie uprzedził o swoich planach. Nie spytał, co o tym myślę.


Kiedy tylko zaistniał w realu, założył dżinsy przetarte na kolanach, szczęśliwą koszulkę z Kurtem Cobainem 1967-1994, obie bluzy. Do plecaka-kostki zapakował pałkę, maczetę, nóż kuchenny, kartę zniżkową do Peek&Cloppenburg i zaświadczenie o cukrzycy. Wyłączył HTC z dotykowym ekranem po wujku Stanie oraz starego rozsuwanego samsunga ze słownikiem T9.

- Nie  szukaj mnie - powiedział. - Będę słał pocztówki.

I poszedł.

Maciek, mój Maciek, mój Pijany skryba wyruszył w podróż. Aż w końcu, w poniedziałek przyszła pierwsza kartka. Maciek żyje i ma się świetnie! Ufff! Mam nadzieję, że zachowuje się jak dżentelmen i nie prowadzi auta po pijaku. Bo jak ja się dowiem! Żartowałam. Maćku, korzystaj z wolności i wracaj, kiedy uznasz za stosowne.

Chcecie zobaczyć, gdzie do tej pory dotarł? 

K.A. Kowalewska Pijany skryba

Ach, czwartki w klubie Park. Ja owszem, pamiętam, ale co do Maćka mam wątpliwości. Kiedy chodziliśmy na HardZone, Maćka trzeba było holować... w obie strony ;-)


K.A. Kowalewska Pijany skryba

O rany! Najwyraźniej chłopak urządził sobie wycieczkę sentymentalną i szlaja się po imprezach w akademikach. Przypominam, że jest nieco starszy niż przeciętny student. A myślałam, że już wydoroślał.

Wczoraj przysłał kolejną pocztówkę. Obudziła się we mnie nadzieja, że jest w pobliżu, że niedługo się zobaczymy...


K.A. Kowalewska Pijany skryba
...ale na odwrocie dopisał: Przez chwilę się wahałem, ale sama rozumiesz... cała Polska czeka, cały świat!

Dopisał jeszcze  kilka ciepłych słów, tak na pocieszenie, ale ich nie zacytuję, są zbyt osobiste. W każdym razie mam nadzieję, że były prawdziwe, że historia się nie powtórzyła:

Wsiadłem do drugiego wagonu i momentalnie pojąłem rozmiar klęski. Pasażerowie, nieliczni o tej porze, wydali pomruk dezaprobaty i po kolei, kierowani podświadomą obawą, przesiedli się do pierwszego wagonu.

Zakładam, że nie wywalili go z tramwaju za lumpiarski wygląd ;-)

Dzisiaj okazało się, że znalazł sobie towarzystwo.

K.A. Kowalewska

Cóż, ciężko mi to skomentować, żeby nie urazić Maćka, ale teraz włóczy się po świecie, ma wyłączone obie komórki, więc może nie przeczyta tego posta. Jak widać na załączonym obrazku, odzyskał rzeźbę i udaje, że to jego nowa panna. Szkoda mi chłopaka, wciąż nie znalazł sobie dziewczyny na stałe. Chyba muszę mu jakoś pomóc.

Póki co, to wszystkie pocztówki. Dam znać, gdy dostanę coś nowego :-)

Wpadnij też na FB fanpage K.A. Kowalewska

2 komentarze:

  1. Wow, jestem pod wrażeniem. Ładny imprezowicz! Już nie mogę się doczekać książki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę muszę z nim zrobić porządek, jak wróci ;-)
      Książka już w zaadresowanej kopercie - dziś wysyłam!

      Usuń

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z zasadami bloga :-)