23 lutego 2015

"Pijany skryba" w wersji papierowej!!!

Pragnę z głębi serca przeprosić Puszczę Amazońską, Park Yellowstone, lasy namorzynowe i państwowe. Mam nadzieję, że nie dosięgnie mnie zemsta Misia Yogi ani żubra, który w puszczy piszczy.


Jakie wydarzenie stoi za moim dramatycznym apelem?

Uwaga, uwaga, werble, orkiestra dęta z Szydłowca daje czadu, bo oto...

Pijany skryba ukaże się w wersji papierowej w tym kwartale lub na początku następnego! Tak jest! (A ja każdy pieniek z lasu, który ucierpi wskutek druku Skryby, obiecuję uzupełnić polanami z mojego, nieistniejącego jeszcze, kominka.)

Jak powiedział Maciek - główny bohater wyżej wymienionego bandyckiego tekstu: Nie czytałem tej powieści, gdyż ktoś dla ułatwienia nakręcił film. Nasłuchawszy się głosów czytelników, którzy nad wygodę korzystania z czytników przedkładają zapach książek i szelest kartek, słowem - klasyków - dla ułatwienia oddam w ich ręce Skrybę z papieru. 

Nawiasem mówiąc, dla prawdziwych fetyszystów wyszukałam coś takiego: książkowe świece zapachowe ;-) U mnie od dziś palić się będzie świeczka o obiecującym aromacie księgarni. 

Uspokajam tych, którzy wahają się między kupnem wersji papierowej a elektro. Ta druga nie zajmuje wiele miejsca, tę pierwszą można wykorzystać na różne sposoby, np. takie, które niejednemu (Maćkowi) uratowały życie:

Znalazłem się w potrzasku. Za plecami wysokie oparcie, po bokach podłokietniki jak ścianki szafy, przede mną szaniec usypany z powieści. Za szańcem wróg z naładowaną bronią. 

Strach pomyśleć, co by się stało z Maćkiem, gdyby na linii strzału nie znajdowała się sterta niezastąpionych woluminów.

K.A. Kowalewska Pijany skryba

Bierzcie i czytajcie z tego wszyscy.
To jest bowiem <<Pijany skryba>>, który na papierze będzie wydany :-))


Wpadnij też na FB fanpage K.A. Kowalewska

10 komentarzy:

  1. Wielkie, wielkie gratulacje. Na pewno zakupię książkę w wersji papierowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Super, że kupisz. Może jakąś reckę skrobniesz ;-)

      Usuń
  2. Gratulacje Kasiu a to ci nowina. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Danka! To teraz idę pisać następną powieść :-)

      Usuń
  3. :) bardzo bardzo ogromne gratki! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam niecierpliwie i marzę o autografie.
    Gratulacje Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, dziękuję pięknie! Jak tylko wyjdzie, jeszcze cieplutką powieść zabieram na Kady :-)))

      Usuń
  5. No masz! A jednak marzenia się spełniają. I znowu niejedna kartka zaszumi, papier zapachnie. To taki nasz, klasyków, las.

    Iwona, nie do końca anonimowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie słowa to dopiero motywują do pisania!

      Usuń

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z zasadami bloga :-)