5 października 2015

11. Międzynarodowy Festiwal Opowiadania - warsztaty dla finalistów

...czyli odkryj swoje wewnętrzne autobiograficzne ja.


Największe nadzieje, jeśli chodzi o obecność na 11. Międzynarodowym Festiwalu Opowiadania (MFO) we Wrocławiu, wiązałam z warsztatami pisarskimi (choć, oczywiście, nie pogardziłabym pięcioma tysiącami, które organizator przewidział dla zwycięzcy. Niestety nie dla mnie).

Warsztaty prowadzili po połowie Inga Iwasiów - krytyczka literacka, pisarka i Dariusz Sośnicki - poeta, tłumacz, eseista oraz redaktor pokonkursowej antologii Obiecaj

Inga Iwasiów
Spotkania nie toczyły się według wzorca, jaki sobie wyobraziłam (ćwiczenia, praca domowa, ciężka pisarska orka, sprawdziany, klasówki, odpytywania), ale otworzyły mi oczy na kilka podstawowych prawd związanych z pisaniem. Sama byłam zaskoczona. Nie mogłam uwierzyć, że rozpoczynając jakieś opowiadanie, nie zadaję sobie fundamentalnego pytania: co chcę przekazać światu, co chcę przez ten tekst powiedzieć? 


Zrobiliśmy taką rundkę. Każdy musiał w jednym zdaniu zawrzeć temat swojego opowiadania, myśl przewodnią, prawdę, którą ukazuje i to wcale nie było takie łatwe. Ja? Nic trudnego! Opowiadanie "Najpierw dziecko" dotyczy zabiegu in vitro. Proszę bardzo! Krótko i węzłowato! Ale co w związku z in vitro? Przecież opowiadanie nie stanowi zapisu z przebiegu prodecury. Ano właśnie.

Ja, Magda Niziołek-Kierecka i antologia
Inne pytania były równie ważne. Np. dlaczego wybieram akurat takiego narratora i jak to wpływa na opowieść. Czy narrator wszechwiedzący to dla mojego tekstu dobry wybór? A może lepiej powiedziałabym, co mam do powiedzenia, gdybym wykorzystała swoje wewnętrzne autobiograficzne ja? (Tu następuje prywatne mrugnięcie okiem do Magdy ;-) )

Znów razem - Autostopowiczki
Podczas powarsztatowych rozmów często wracałyśmy z Magdą do tego stwierdzenia, w którym tak naprawdę zawiera się myśl: ile jestem gotowa dać z siebie tekstowi? Czy wolę zdecydować się na posłanie trzecioosobowego delegata, stworzyć dystans, czy wziąć narrację na siebie, narazić się na możliwość, że ktoś utożsami zdarzenia ze mną? Trzymać się bezpiecznej drogi czy iść na całość? A może powstrzymują mnie jakieś własne ograniczenia? Gorset, którego nie jestem w stanie rozluźnić. Tylko co zrobić, kiedy narrator pierwszoosobowy nie ma dostępu do wszystkich zdarzeń? 

Poruszaliśmy również bardziej przyziemne zagadnienia: korespondencja z wydawcą (kogo wybrać, co robić, jeśli wymiana maili się przeciąga), spotkanie z wydawcą (jak się korzystnie zaprezentować), umowa (o co walczyć, co odpuścić, by traktowali mnie jak solidnego partnera). Konkret, konkret i jeszcze raz konkret.

To, plus prywatne konsultacje z Ingą i Dariuszem, stanowi ogromny kapitał dla początkującego autora. Tylko notować i stosować!


Co jeszcze nam się przydało? Indywidualne spotkania z pisarzami - gwiazdami MFO. Każdego dnia po zakończeniu warsztatów odwiedzali nas goście festiwalu. Spotkania w luźniej atmosferze pozwoliły na rozmowę o tym, co dla nas, początkujących, najważniejsze. Autorzy zrezygnowali z promowania najnowszego dzieła na rzecz opowiadania nam o swojej pisarskiej drodze, metodach, grupach wsparcia, kursach.

Colin Barrett tłumaczył się m.in. z otwartych zakończeń, brania na warsztat małej społeczności, w której żyje. Julia Fiedorczuk zmierzyła się z tezą, czy da się pogodzić pisanie z macierzyństwem. Jon Boilard obalił mit pisarza szukającego natchnienia. Boilard to człowiek, który wstaje rano, pisze przez dwie godziny, zabiera dzieci do szkoły i jedzie do normalnej pracy w korporacji.

Spotkanie z Colinem Barrettem

Julia Fiedorczuk

Doceniłam też odczyty fragmentów opowiadań. Nie tylko słuchanie pisarzy czytających swoje teksty, ale i własne występy publiczne. Napiszę o tym niebawem.

Wpadnij też na FB fanpage K.A. Kowalewska

2 komentarze:

  1. I co z tą tezą łączenia macierzyństwa z pisaniem?Da się:)???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Julia wydała już około dziesięciu książek, tak że ten :-)
      A Ty, Asiu, jak myślisz? :-)

      Usuń

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z zasadami bloga :-)