19 stycznia 2015

Nowa powieść - wielki powrót

Zastanawiałam się w ubiegłym tygodniu, co robić dalej, dokąd iść w sensie literackim. W ciągu ostatnich miesięcy siedziałam głównie w krótkiej formie.

Napisałam trzy opowiadania:
  1. Do antologii Autostopy. Dziesięć opowiadań o wolności. Opowiadanie "Futro" to prezent czytelniczki, która wykupiła nagrodę "główny bohater". Tym sposobem opisana przez nią osoba stała się główną bohaterką mojego opowiadania, tytułową właścicielką futra. Żeby poznać jej losy, musicie uzbroić się w cierpliwość, ponieważ antologia ujrzy światło dzienne dopiero w marcu. Niebawem jednak będziecie mogli śledzić wieści z autostopowego podwórka, ponieważ intensywnie pracujemy nad uruchomieniem bloga.
  2. Na konkurs Mocne uderzenie, organizowany przez grupę Jak minął twój pisarski tydzień
  3. Napisałam też opowiadanie do antologii erotyczno-fantastycznej.

Stwierdziłam jednak, że czas wrócić do dłuższej formy. 

Rozważam napisanie drugiego tomu przygód Maćka i reszty. Właściwie można powiedzieć, że mam już ogólny plan. Wystarczy rozpisać go na sceny i do roboty. Tak myślałam jeszcze w zeszłym tygodniu, dopóki nie odkurzyłam porzuconej we wrześniu powieści.

Bałam się otworzyć plik, ponieważ z porzuconymi utworami tak to zwykle bywa, że się ich wstydzę. Ale nie tym razem. Przeczytałam prolog i nie dość, że nie zwymiotowałam na jego widok, to autentycznie się wciągnęłam. Czytałam dalej i stwierdziłam, że to naprawdę niezły pomysł i byłabym głupia, gdybym zarzuciła projekt. Czytałam tekst zupełnie "innymi oczami", obcymi, jakbym w ogóle nie ja to napisała. I nie spaliłam się ze wstydu. To dobrze wróży.

Tym oto sposobem wróciłam do powieści, której mam już ponad pięćdziesiąt stron. Nie byle co, prawda? Ze wstępnych informacji wynika, że będzie to powieść obyczajowa, z tajemnicą w tle. Losy kilku osób splatają się w jednym miejscu i... chyba żart, że zdradzę wam treść ;-)

To żeby nie tracić czasu, kończę notkę i idę pisać! Paaa!

2 komentarze:

  1. Piiiiszszsz!... Tę nową/starą. A potem drugi tom "Pijanego skryby". Pisz, pisz, pisz. :)
    (to znowu ja - H.B.-S.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No! Przy takiej zachęcie nie mogłabym inaczej. Wielkie dzięki za wsparcie!

      Usuń

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z zasadami bloga :-)