5 sierpnia 2014

Pocztówka bez pocztówki

W kurorcie w egipskiej Tabie nie znajdziesz ładnej pocztówki, gdzie obok piramid nie wystawałyby jakieś kable albo ogrodzenie. Nie ma z czego wybrać. Tymczasem projektanci zadbali, by iście pocztówkowe otoczenie hoteli zapierało gościom dech w piersiach.

Taba Heights



Taba Heights

Taba Heights

Taba Heights

Taba Heights

Taba Heights

Taba Heights

Taba Heights

Szkoda, że wrażenie psują porozstawiane między hotelami check pointy, żołnierze z wykrywaczami, lusterka pod autobusem, skaner, przez który przejeżdża twój bagaż oraz wszechobecne telefony z numerem alarmowym.

Ale w takich przyszło nam żyć czasach. Im więcej czytam o odczuciach Egipcjan na temat europejskich turystów, tym bardziej jestem pewna, że nas tam nie chcą. Słyszałam na przykład o pomyśle przejścia na turystykę islamską. Ciekawe jaka przyszłość czeka te bajkowe hotele i ich pracowników?

2 komentarze:

  1. O matko! przypomniało mi się, jak kiedyś pojechałam na wakacje do Hurghady. Tam nie dało się przeczytać w spokoju 1 strony książki by zaraz nie podchodził ktoś do ciebie z ofertą przejażdżki quadem po pustynii czy rejsu w poszukiwaniu rekinów. Nie ważne, że podchodzili do ciebie już wcześniej 5 razy i mówiłaś nie. Przecież mogłaś zmienić zdanie w ciągu 15 minut. :) Ale nie zwróciłam uwagi na pocztówki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, to też ;-) Tylko ja byłam na przełomie marca i kwietnia, więc tych atakujących chodziło mniej.
      W Tabie jest kompleks 4 (5?) wypasionych 5-cio gwiazdkowych hoteli, a poza tym... nic nie ma.
      A nie, na końcu kompleksu jest ogrodzenie, zaparkowany wóz bojowy, żołnierze z karabinami i ułożony z kamieni napis "no foto".

      Usuń

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z zasadami bloga :-)