Awantura o karakuły
Znalazłam wczoraj transkrypcję takiej oto rozmowy (autentyk). Aby ochronić tożsamość i dobre imię postaci, imiona zostały zmienione :-)
Bolek rozwiązuje krzyżówkę. Tola zagląda mu przez ramię. Bolek, wkurzony, zasłania hasła.
Tola: Dlaczego nie chcesz pokazać mi krzyżówki?
Bolek: Bo nie.
Tola: No weź!
Bolek: Nie, bo ja robię krzyżówkę dla przyjemności, a nie na czas.
Tola: To chodź, razem zrobimy krzyżówkę dla przyjemności.
Bolek: Nie, bo zamin ja przeczytam pierwszą literę, ty już odgadniesz wszystkie hasła.
Tola: Nie zrobię tego. Obiecuję. Podam hasło tylko wtedy, gdy zapytasz.
Bolek: No dobrze. Hmm... - czyta w myślach hasło.
Tola: Karakuły!!!
Bolek obrzuca Tolę morderczym spojrzeniem.
Tola: No co?! Przecież spytałeś! Słyszałam znak zapytania w twoim "hmm..."
![]() |
źródło: New Old Stock |
uśmiałam się - niezłe :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie żałuję, że za rzadko spisuję takie rzeczy :-)
Usuń